W pierwszym artykule poświęconym najdawniejszej historii Otrębus wspomniałem o istnieniu bardzo interesującego planu wsi z 1803 r. Fragment tego planu publikujemy obecnie, aby od tego właśnie, tak dokładnego źródła kartograficznego prześledzić rozwój terytorialny naszej miejscowości.
Okoliczne drogi
Na planie mamy wyraźnie zaznaczone dwa zespoły osadnicze: właściwą wieś Otrębusy, liczącą 21 zabudowań usytuowanych wzdłuż drogi (obecna ulica Wiejska od kapliczki do zakrętu przy sadzawce) oraz folwark (usytuowany w miejscu, na którym stoi tzw. pałac — siedziba Ośrodka Zdrowia i poczty oraz zabudowania Spółdzielni „Jedność"). Na planie zaznaczone są ponadto dwa oddzielne zabudowania nie należące ani do wsi ani do folwarku. W pierwszym przypadku mogło to być gospodarstwo kolonijne usytuowane między wsią a drogą do Brwinowa, w drugim — zapewne karczma usytuowana naprzeciw folwarku na skręcie dróg z Brwinowa do Kań i Helenowa (obecna posesja przy skrzyżowaniu ulic Natalińskiej, Polnej i Sadowej).
Czytelny też jest układ drogowy, który — co należy szczególnie podkreślić — w podstawowym zarysie utrzymuje się do chwili obecnej. Stare trakty łączące Otrębusy z okolicznymi miejscowościami można odtworzyć w oparciu o zachowane fragmenty zadrzewienia przydrożnego. Droga wysadzana lipami to dzisiejsze ulice: Pszczelińska, Natalińska i Sadowa. Na ulicy Sadowej zachowało się wprawdzie tylko kilka XIX wiecznych lip (przy kościele), ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu było ich znacznie więcej. Pierwsze wycinanie lip nastąpiło po I wojnie światowej, kiedy budowano ogrodzenie posesji należącej wówczas do majora Chlebka (późniejsza własność inżyniera Tabaczyńskiego, p. Szolców, /obecnie p. Doleżków -przypis Redakcji/), drugą dewastację rozpoczęły w latach 1939-40 wojska niemieckie, czasowo stacjonujące na polu tam, gdzie dziś są zabudowania ul. Polnej, Sadowej, Owocowej, Spacerowej i innych. W kierunku Nadarzyna droga wysadzana była brzozami i lipami (do dziś zachował się fragment tego zadrzewienia od Wierzbówka do Zosina). Droga do Popówka i Komorowa wysadzana była brzozami. Ten dawny trakt został najbardziej zniekształcony poprzez przecięcie przez tory kolejki EKD, zbudowanej w okresie międzywojennym i rozpoczętą od tego czasu budowę nowych domów.
Z ulicy Polnej, będącej początkiem traktu do Popówka i Komorowa, drzewa (głównie brzozy) zostały wycięte po II wojnie światowej.
Z innych dróg, plan Otrębus z 1803 r. odnotowuje drogę do Żółwina i Owczarni (pokrywającą się z obecną ulicą Przejazdową) oraz do Mszczonowa, zapewne przez Starą Wieś, Urzut i Siestrzeń. Przebieg tej drogi dziś jest mniej czytelny, choć wszystko wskazuje na to, że biegła ona dzisiejszą ulicą M. Piaseckiego, wzdłuż Mazowsza i dalej przez tzw. las Młochowski. Dziś droga ta straciła zupełnie swoje znaczenie.
Ten sam układ przestrzenny Otrębus, utrwalony na wspomnianym planie wsi, odnotowują mapy wojskowe z drugiej połowy XIX stulecia. Pojawia się na tych mapach kilka nowych oznakowań. Naprzeciw folwarku, na miejscu gdzie zapewne stała karczma, pobudowany został wiatrak, drugi zlokalizowany był na obrzeżach wsi Kanie. Interesujący jest system drożny przebiegający wzdłuż południowej granicy Otrębus. Tam, gdzie obecnie jest leśniczówka (tzw. Dębak) było przecięcie siedmiu dróg: dwóch z Otrębus (obecnie ul. Natalińska i Nadarzyńska), dwóch do Nadarzyna, po jednej do Żółwina, Owczarni, Strzeniówki i do Starej Wsi. Musiało to być miejsce o wyjątkowym znaczeniu, skoro już w źródłach historycznych z XVII-XVIII w., a także na wspomnianym planie z 1803 r. zaznaczone jest jako Dębowa Karczma. Na późniejszych mapach pojawiają się nazwy: Zaborów, Dębowa bądź Dębiak. Po karczmie ślad zaginął!
Oczywiście, wszystkie trakty łączące Otrębusy z najbliższymi miejscowościami były piaszczyste. Stosunkowo niedawno, za pamięci mieszkańców Otrębus, pojawiają się drogi bite, to znaczy szutrowe i brukowane. Dopiero po 1950 r. pojawiają się drogi smołowane i zaraz potem asfaltowe. Pierwszą drogą szutrową („żwirową") była droga łącząca Brwinów z Pruszkowem (dzisiejsze ulice: Pszczelińska i Warszawska). W okresie międzywojennym została pobudowana nowa droga z Otrębus do Kań (ul. Warszawska), dzięki czemu jadąc z Brwinowa do Pruszkowa lub odwrotnie omijało się folwark. Piaszczystą drogę do Nadarzyna wybrukowano w czasie II wojny światowej, bowiem droga ta dla okupacyjnych wojsk pełniła funkcję strategiczną i służyła do przewożenia amunicji magazynowanej w Karolinie i w lasach doń przylegających. Niewielki fragment tej brukowanej drogi zachował się na początku ulicy Natalińskiej przy ulicy Krótkiej.
Wspomniałem, że wybudowanie kolejki EKD zniekształciło trochę dawny system drożny, szczególnie ten, który łączył Komorów, Żółwin i Owczarnię. Należałoby także zwrócić uwagę, że pobudowanie stacji w takich miejscowościach jak Komorów i Podkowa Leśna spowodowało przesunięcie zabudowy ze starych osad (np. wsi i folwarku Komorów) bliżej stacji, dlatego też zaczęły tracić swoje znaczenie stare trakty idące do tych miejscowości.
Ze współczesnych już zmian, jakie dokonały się w systemie drogowym odnotować należy przedłużenie drogi przelotowej z Pruszkowa do Grodziska z pominięciem Brwinowa. Skierowano ją od skrzyżowania ulic Warszawskiej, Pszczelińskiej i Natalińskiej łąkami, w kierunku dawnego majątku Kępina (tam, gdzie dziś ulica Kępińska między Brwinowem a Podkową Leśną) i dalej koło Stawisk i Gnidowa do Milanówka. Ta przelotowa droga w granicach Otrębus nazywana jest ulicą Grodziską; pojawia się dziś przy niej coraz więcej punktów usługowo-handlowych.
Dzięki tej nowej drodze, pobudowanej w okresie międzywojennym i obecnie, stary trakt z Brwinowa przez Otrębusy do Kań i Helenowa stał się częściowo drogą lokalną bowiem ulica Natalińska w dalszym ciągu pełni funkcję drogi głównej, ale biegnącej tylko do Nadarzyna.
Z istotnych zmian w systemie drogowym nie można pominąć przedłużenia ulicy Wiejskiej przez środek dawnego folwarku i połączenie jej z ulicami: Natalińską, Polną, Sadową. Idąc na pocztę i do Ośrodka Zdrowia widzimy, jak ulica Wiejska oddziela tzw. Pałac od zabytkowego XVIII-wiecznego spichrza i reszty zabudowań gospodarczych, które już za czasów gospodarowania Spółdzielni „Jedność" zostały znacznie przebudowane i zatraciły swój pierwotny, dworski charakter.
Dawne otrębuskie majątki
Współczesność przyniosła znaczne zagęszczenie zabudowy, a zatem i powstanie nowych dróg oraz ulic. Widzimy to na współczesnym planie Otrębus. Trzeba będzie powrócić raz jeszcze do tego tematu, natomiast dziś kilka zdań o początkach rozwoju przestrzennego Otrębus, który można chyba datować na przełom XIX i XX wieku.
Właścicielami Otrębus w 1 połowie XIX w. byli Ogińscy, Sulińscy i Gąsowscy. Pod koniec XIX w. pojawia się rodzina Odrzywolskich. Trudno mi stwierdzić, czy między tymi rodzinami było jakieś pokrewieństwo, czy też Odrzywolscy majątek ten w 2 połowie XIX w. zakupili od innych właścicieli.
Rodzina Odrzywolskich prawdopodobnie pod koniec XIX w. rozpoczęła wyprzedaż majątku, a właściwie tylko ziem peryferycznych, nieużytków. Otrębusy nie mogły być wówczas atrakcyjną miejscowością. Nie było przecież połączeń kolejowych, drogi piaszczyste, mało urodzajne ziemie. Jedyna zalety to chyba las otaczający Otrębusy od strony południowej i wschodniej, dobry klimat, idealny spokój. Nic przeto dziwnego, że narodziła się idea stworzenia miejscowości leczniczej i wypoczynkowej, głównie dla mieszkańców Warszawy, podobnych do tych, jakie właśnie wokół Warszawy powstawały. Karolin to pierwszy, ale także i ostatni zwiastun tej idei miejscowości sanatoryjnej. Tu bowiem powstało „Sanatorium dla zmęczonych nerwowo", prowadzone do września 1939 r. przez doktora Knopfa. Ale przedtem był tu sierociniec prowadzony przez siostry zakonne, tu był także szpital w czasie I Wojny Światowej.Willa tzw. „Zosinek" (ul. M. Piaseckiego) była zbudowana prawdopodobnie w pierwszych latach XX w. przez lekarza związanego z Karolinem. Później willę tę odkupił znany warszawski cukiernik Gajewski, a w 1938 r. Marian Piasecki, profesor Politechniki Warszawskiej.
Lasy w pobliżu Karolina, Zosinka, Zosina zakupił Antoni Manduk, bogaty i znany warszawski aptekarz. Warto zwrócić uwagę na zainteresowanie Otrębusami wśród lekarzy i osób z lecznictwem związanych. Manduk kupując aż 26 ha lasu zapewne miał w planie stworzyć tu jakiś ośrodek leczniczo-rekreacyjny. Z tym planem mogły wiązać się widoczne do dziś założenia parkowe - równomiernie rozplanowane aleje lipowe (za tzw. domkami działkowymi na ul. Tarniny) między Karolinern a Natalinem.
Na te piaszczyste, leśne tereny Otrębus zwracają uwagę i inni warszawscy przemysłowcy. W 1938 r. Stanisław Scholtze, właściciel wytwórni wódek i win, kupuje dość znaczny areał nieużytków i wkrótce rozpoczyna budowę willi letniskowej. Od imienia założyciela miejsce to zaczęto nazywać Stasiówek. Od imienia żony Scholtza - Natalii, Natalinem zaczęto nazywać drugą część majątku. Z czasem nazwa Natalin zdominowała tę drugą i jest używana do dnia dzisiejszego jako nazwa całości zakupionego przez Scholtza nadziału. Z tej nazwy wywodzi się nazwa ulicy Natalińskiej, idącej właśnie w tamtym kierunku.
W tym czasie, gdy Scholtze zakupił ziemię w Otrębusach jego córka wyszła za mąż za Genelego. Już w okresie międzywojennym i aż do 1948 r. (do czasu przymusowego upaństwowienia) wytwórnia win i wódek figurowała pod nazwiskiem Geneli. Bezpośrednio z tej rodziny wywodzi się mieszkaniec Otrębus — Jerzy Łużycki. Letnia rezydencja Scholtze-Geneli od 1930 r. stała się stałym miejscem zamieszkania dla tych rodzin i ich spadkobierców (Geneli, Smoluchowscy, Łużeccy).
W pobliżu Natalina została willa zwana Wierzbówek (w pobliżu parkingu na ul. Natalińskiej i Sosnowej). Tradycja głosi, że nazwa ta bierze się od nazwiska właścicielki — Wandy Wierzbowskiej.
Idąc dalej, w kierunku Dębaka i Strzeniówki spotykamy czwartą letnią „rezydencję". To Zosin, należący do Bormanów. Była to widać rodzina majętna, skoro stać ją było na utrzymanie w Zosinku stałej służby i stangreta. Ale Bormanowie nie zamieszkiwali tu długo. Zosinek wydzierżawili innej warszawskiej rodzinie kupieckiej — Brunom. Ich synowie przyjeżdżali tu tylko na wakacje. Przed II wojną światową część Zosinka odkupił ogrodnik o nazwisku Paczkowski. Próbował tu założyć sad, szklarnię i uprawę warzyw. Przed samą II wojną światową i jeszcze przez kilka lat po wojnie o Zosinku mówiło się, że należy do Bormanów i Paczkowskich.
Wybudowanie na peryferiach Otrębus owych czterech letnich rezydencji, które z czasem stały się miejscami stałego zamieszkania spadkobierców lub nowych nabywców, nie zmieniła w sposób istotny charakteru miejscowości. Otrębusy ani przed I wojną światową, ani w okresie międzywojennym nie przekształciły się w miejscowość sanatoryjno-letniskową. Pozostawały w dalszym ciągu miejscowością o charakterze wiejskim, choć już w okresie między wojennym daje się zauważyć pewien rozwój przestrzenny — powstawanie zagród kolonijnych, jeszcze o charakterze rolniczym, i napływ ludności budującej nowe domy. Uintensywnienie tego procesu nastąpiło jednak po II wojnie światowej.
Prof. Marian Prokopek
Artykuł archiwalny z miesięcznika U nas O.K. nr 3 i 4, 1992 r.
Galeria - stare trakty komunikacyjne:













Komentarze
Komentarze mogą być dodawane i oglądane tylko przez zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub zarejestruj jeśli jeszcze nie posiadasz konta.