SZUKAJ W PORTALU

Wpisz frazę do wyszukania:


wykup subdomenę w domenie otrebusy.pl
www.kuba.skrzecz.pl

Jeśli uważasz ten portal za pożyteczny i chcesz aby się rozwijał


Dom przy Franciszkańskiej 2

Dom przy obecnej ul. Franciszkańskiej 2 wybudowany został przez architekta Edmunda Dunina w latach 1933/34.

Inżynier Edmund Dunin, który przez szereg lat kierował Biurem Komitetu Rozbudowy M. St. Warszawy, był gorącym orędownikiem i jednym z współautorów koncepcji "miast-salelitów" lub "miast-ogrodów" na osi kolejki EKD.

Oczami artysty (bo był też artystą malarzem, absolwen­tem Krakowskiej Akademii) widział już powstanie następnego "miasta-ogrodu" - Otrębus - zamkniętego w półkolu lasów, ciąg­nących się wówczas nieprzerwanie między Podkową a Komoro­wem i opartego o oś kolejki EKD (wraz z projektowaną wzdłuż niej drogą międzyosiedlową) oraz o skrzyżowaną z nią oś par­celowanej wówczas części rozległego gospodarstwa rolnego Franciszka Malkiewicza (obecnie ulice Franciszkańska i Dunina). Na styku tych dwóch osi zaprojektował i wybudował dom, w którym zamieszkał wraz z rodziną).

W tym miejscu należy powiedzieć kilka stów o archite­kturze domu, tak różnej od dotychczasowych wzorów.

W poprzednich okresach architektura znała i powszech­nie stosowała - mówiąc skrótowo - dwa rodzaje budynków mieszkalnych: przystosowany do zwartej zabudowy typu miej­skiego i dom wiejski, oparty o model zagrody lub tzw. "dworko­wy". Żaden z tych modeli "nic pasował" do struktur i stylu życia w rozwijających się nowych osiedlach podmiejskich, zwłaszcza typu "miast - ogrodów". Architekci zaczęli więc poszukiwać innych form unowocześniając tradycyjną bryłę budynku albo szukając inspiracji w formach już wypracowanych w Europie Zachodniej czy Ameryce. Inżynier Dunin, zauroczony architekturą słonecznej Ita­lii, zapragnął przenieść ją żywcem nad Wisłę. Stąd pierwotny koloryt domu, plaski dach, ukryty za wysoką attyką i obszerne, nasłonecznione tarasy. Niestety, artystyczna wizja nie zawsze dobrze realizuje się w praktyce; słoneczny dom z trudem wpa­sował się w polski krajobraz i odmienne warunki klimatyczne.

Miasto-ogród Otrębusy nie zdążyło powstać przed woj­ną. Jednak dom przy Franciszkańskiej 2 ma swoją inną historię, ściśle związaną z rozwojem Otrębus. Tu właśnie, już w 1933 r. powstała pierwsza w Otrębusach świetlica dla dzieci szkolnych i młodzieży. Została ona w latach następnych przeniesiona do budynku użyczonego na ten cel na terenie folwarku Otrębusy, w domu na Franciszkańskiej pozostała jednak biblioteka, oparta o rodzinny księgozbiór, z której młodzież Otrębus i Kań korzystała nawet przez cały okres wojny, aż do czasu przekazania całości księgozbioru do zorganizowanej już po wojnie Biblioteki Gro­madzkiej. W tym domu powstało, jako jedno z nielicznych w kraju, wiejskie Koło Młodzieży Ligi Morskiej. Tu powstały plany (zrealizowane) dwóch wycieczek Wisłą do Gdańska i Gdyni i jednej w góry. Tu zrealizował się pomysł młodzieżowej kasy oszczędności. Tu wreszcie zbierali się i starsi, podejmując inicjatywy a to elektryfikacji wsi, a to położenia bruku - wno­szone następnie do realizacji przez właściwe organy samorządo­we.

Gdy nadeszły czarne lata wojny i okupacji, dom przy Franciszkańskiej 2 przeżywał je tak jak większość polskich domów. Okresami część domu zajmowali żołnierze niemieccy. Mieszkańcy jego uniknęli jednak represji, choć dom przez pra­wic cały czas był przystanią dla wielu młodych ludzi, którzy potrzebowali czasowego schronienia, czasem zmiany nazwiska i czekali na "lipne papiery", wyrabiane dla nich przy pomocy zaprzyjaźnionych, zakonspirowanych pracowników Gminy. Przyjazne oko bliskich sąsiadów i młody a gęsty zagajnik prawie pod oknami ułatwiały szybkie opuszczenie domu w razie nagie­go alarmu.

Najważniejszym gościem domu w tym czasie był dele­gat Rządu na Kraj, wicepremier Stanisław Jankowski, który tu, na piętrze, miał jedną ze swych okresowych kryjówek. Po Po­wstaniu Warszawskim dom raz jeszcze przyjął falę uchodźców, rozbitków z, płonącego miasta. Potem, na krótko, rozlokowali się w nim oficerowie zwycięskiej Czerwonej Armii.

A potem już na Franciszkańskiej nastała długa cisza. Miasto-ogród Otrębusy nie powstało, ale powstało nowe, prężne Osiedle Karolin, szybko rozbudowane po obu stronach WKD. Dziś Otrębusy mają własny kościół, szkolę, własną pocztę, ośrodek zdrowia, wodociąg, dobrze zaopatrzone sklepy, as­faltowe ulice (niestety z pominięciem dawnej osi Franciszkań­skiej - Dunina, która choć prowadzi do kościoła, planem modernizacji nie została objęta).

Dalszy rozwój Otrębus jest zapewniony. I tylko starzy mieszkańcy żałują tych pól, które zniknęły, majowych pieśni przy kapliczkach, które zamilkły, czystego ongiś lasu i żabich koncertów w bezlitośnie zalewanych szambem stawach i starym torfowisku.

Ale może jest jeszcze czas, aby otrębuska młodzież raz jeszcze wzięła w swoje ręce swoją ziemię, na której będzie rosła, i przywróciła jej dawne piękno.

 

Jarosław Dunin


Tekst zaczerpnięto z archiwalnego numeru gazety 'U Nas O.K.' (nr 3/1993, s. 1.)

Galeria:

Komentarze

Komentarze mogą być dodawane i oglądane tylko przez zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub zarejestruj jeśli jeszcze nie posiadasz konta.

Powrót