SZUKAJ W PORTALU

Wpisz frazę do wyszukania:


wykup subdomenę w domenie otrebusy.pl
www.kuba.skrzecz.pl

Jeśli uważasz ten portal za pożyteczny i chcesz aby się rozwijał


Schrony w Dębaku

Jednostka „Dębak” (nazwa pochodzi od Podkowa Leśna Dębak) wchodziła w skład 3 Łużyckiej Dywizji Artylerii Obrony Powietrznej Kraju, podlegała pod dywizjon dowodzenia, a ten pod sztab w Warszawie. Jednostek takich jak ta na terenie kraju było całkiem sporo. Wszystkie miały wspólny mianownik, a był nim schemat działania jak i budowa obiektu. Jednostka o której mowa nosiła numer JW. 1140 i był to dywizjon ogniowy wyposażony w rakiety W-750 (NATO SA-2 Guideline) systemu S-75.

 

Ciekawostką jest fakt, że jedna z takich rakiet strąciła nad terytorium ówczesnego ZSRR samolot szpiegowski U-2, które to zajście było swego czasu mocno wykorzystane propagandowo. Prawda jest taka, że na początku lat 60-tych rakiety tego typu były bardzo poważnym zagrożeniem dla samolotów „imperialistycznych”. Z biegiem czasu, przewaga ta malała. Rakiety tego typu mogły być w zależności od potrzeb wyposażone w głowice nuklearne o mocy nawet do 15 kT. Jednostką znacznie bardziej strzeżoną była jednostka w Nadarzynie, tam teren sektora B był ogrodzony siatką pod napięciem.




Do jednostki prowadziła droga z płyt betonowych na końcu której była oczywiście brama. Przed bramą znajdował się pomnik MIG-21. Jednostka sama w sobie była podzielona na dwa sektory A i B. W sektorze A znajdowały się budynek sztabu wraz z koszarami, park samochodowy z garażami i MPS, magazyn rakiet, mniejsze budynki magazynowe (uzbrojenia, żywnościowy, itp.)i zbiornik ppoż. Cały teren był ogrodzony siatką z drutu kolczastego oraz zwykłą siatką. Wewnątrz strefy A była wydzielona strefa B ogrodzona 3,5 metrowym murem betonowym który pokryty był kamuflażem. Teren przed murem był zalesiony gęstym lasem. W około muru były wydzielone ścieżki wartownicze, a na rogach były wystawione budki wartownicze. Do strefy B można było dostać się tylko jedną stalową bramą która była zamykana na kłódkę jeśli akurat nikt nie pracował w strefie. Klucze do kłódki mogła pobierać tylko kadra z baterii radiotechnicznej i startowej. Na wprost bramy znajdował się magazyn rakiet z odpowiednio zaprojektowaną drogą aby samochody ZIŁ mogły bezproblemowo transportować rakiety.

Centralnym punktem strefy B był schron ziemno - betonowy (schron dowodzenia). Tutaj był umieszczony zestaw rakietowy, a wokół niego znajdowały się wyrzutnie. Schron w teorii był hermetyczny (oprócz pomieszczeń garażowych) i znajdowało się w nim pomieszczenie z urządzeniem filtro-wentylacyjnym. Od północnej strony znajdowały się stalowe drzwi garażowe. W pierwszym pomieszczeniu parkowała kabina systemu dowodzenia "Wektor". W drugim pomieszczeniu kabina "U" gdzie siedział oficer naprowadzania, operatorzy ręcznego śledzenia, dowódca dywizjonu przy wynośnym wskaźniku stacji radiolokacyjnej, ktoś z baterii startowej i technik kabiny. Następny garaż z kabiną "A" – to wielki ruski lampowy komputer do wyliczania trajektorii rakiet z kilkoma technikami w stopniu chorążego. Następny garaż - kabina "R" czyli przetwornica elektryczna. Na górze schronu kabina "P" zwana Pelaśką z nadajnikami i antenami. Wszystko to połączone setkami metrów różnej grubości kabli i przewodów. Wszystkie kabiny były mobilne po podłączeniu ich do samochodu. Ze schronu biegły koncentrycznie przepusty kablowe do 6-ciu wyrzutni w odl. ok. 70 - 100m. usytuowanych po okręgu niedomkniętym. W części hermetycznej schronu było kilka pomieszczeń mieszkalnych i magazynowych oraz stanowisko dowodzenia dywizjonu ze zwykłym pleksiglasowym planszetem sytuacji powietrznej i centralką telefoniczną.

Nie było w tych schronach tajnych pomieszczeń i innych podziemnych poziomów. Schron był budowlą przysypaną ziemią uformowaną w charakterystyczną „górkę”. Wytrzymałość tych budowli też stała pod dużym znakiem zapytania. Więcej w tym betonie piasku niż samego cementu. Dlatego nazywanie tych budowli bunkrami jest dużym nadużyciem.

Za południową częścią muru na usypanej górce znajdowało się stanowisko radiolokacji P-18 krypt. Laura (NATO P-15 Flat Face) oraz wysokościomierza PRW-13 krypt . Zofia (NATO PRV-11 Side Net ). Obok wspomnianej górki znajdował się staw powstały z wybrania piachu potrzebnego do jej uformowania. Obie stacje były połączone kablami z głównym schronem i kabiną „U”. Wewnątrz strefy B obok wyrzutni w jej wałach znajdowały się prymitywne schrony dla obsługi. Schrony te podobnie jak główny schron nie były budowlami podziemnymi a jedynie przysypanymi ziemią budowlami. W każdym schronie były zamontowane hermetyczne, stalowe drzwi i bardzo proste urządzenia wentylacyjne na korbę. Poza strefą od wschodniej jej części zaraz za murem znajdował się zbiornik ppoż. oddzielony drogą od strzelnicy i placu do ćwiczeń. Na początku lat 90-tych stał na tym placu porzucony przez wojsko stary Mi-2. Obecnie zarówno po nim jak i po wszystkich metalowych częściach wyposażenia obiektu zostało tylko wspomnienie. Nie mniej jest to nadal dość ciekawe miejsce do niedzielnych spacerów.

Galeria:

Komentarze

Komentarze mogą być dodawane i oglądane tylko przez zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub zarejestruj jeśli jeszcze nie posiadasz konta.

Powrót