SZUKAJ W PORTALU

Wpisz frazę do wyszukania:


wykup subdomenę w domenie otrebusy.pl
www.kuba.skrzecz.pl

Jeśli uważasz ten portal za pożyteczny i chcesz aby się rozwijał


Willa Natalin (Stasiówek)

Majątek (sama ziemia bez domu) o nazwie Stasiówek został kupiony w 1900 roku przez Adolfa Scholtze (1833-1914). W tym samym roku wybudowany został dom nazwany NATALIN od imienia żony Adolfa Scholtze – Natalii ze Schlicków.

Dom w prawie niezmienionej formie pozostał przez wszystkie lata użytkowania przez rodzinę tj. do 1975 roku. Jedyną zmianą była zamiana tarasu usytuowanego na dachu na wieżyczkę z chorągiewką, na której widniał rok 1900.

Z czasem cały majątek zwyczajowo zyskał nazwę NATALIN, a „Stasiówek” pozostał jedynie w nazwie lasu wchodzącego w skład całości. Nazwa Natalin przyjęła się w okolicy do tego stopnia, że przebiegającą obok majątku główną ulicę Otrębus (trasa Brwinów – Nadarzyn) nazwano ulicą Natalińską.

Po śmierci Adolfa Scholtze w 1914 roku majątek znalazł się w posiadaniu Stafana Geneli (1862 - 1929). Stefan Geneli był zięciem Adolfa Scholtze – mężem jego córki Wandy (1871-1959).

Stefan Geneli był właścicielem Wytwórni Win i Wódek, którą zarządzał do swojej śmierci w 1929 roku. Po śmierci Stefana Geneli Wytwórnię, aż do czasu jej likwidacji w 1959 roku, prowadziła młodsza córka Stefana Geneli - Natalia Halina Smoluchowska (ówczesna bizneswoman). Wytwórnia (Fabryka) pracowała jeszcze po wojnie do 1959 roku  pod nazwą VERITAS produkując wyłącznie wino.

Po śmierci Stefana Geneli w 1929 roku i śmierci jego żony Wandy w 1959 roku, majątek Natalin odziedziczyło pięcioro ich dzieci lub wnuków po nieżyjących już rodzicach. Dorosłe już dzieci zamieszkały w Natalinie na stałe lub okresowo w różnych okresach swojego życia:

  • Jadwiga Łużecka z wyższym wykształceniem ogrodniczym zajmowała się majątkiem Natalin do czasu jego sprzedaży w 1974 roku (ur.1896 zm.1978)
  • Natalia Halina Smoluchowska z wyższym wykształceniem rolniczym posiadająca duże zdolności w zarządzaniu - ówczesna bizneswoman (ur.1898 zm.1990).
  • Wanda Przywecka uzdolniona muzycznie romantyczka – zginęła w 1944 roku rozstrzelana na Pawiaku razem z mężem i dwoma synami (1900 – 1944).
  • Zofia Trzebicka bardzo uzdolniony lekarz chirurg (1901 – 1942).
  • Stefan Geneli jr - kawaler, kochany dziadek ciotecznych wnuków zajmował się majątkiem Natalin do czasu jego sprzedaży (1903 – 1991).

Ciekawostką jak na owe czasy (początek XX wieku) był fakt , iż trzy z czterech córek Stefana i Wandy Geneli posiadały wyższe wykształcenie.

Początkowo Natalin spełniał rolę letniej rezydencji, a jego  właściciele mieszkali na stałe w Warszawie.

W latach trzydziestych XX wieku Wanda Geneli już jako seniorka rodu oraz część jej najbliższej rodziny zamieszkali w Natalinie na stałe.

Duży, przestronny dom otoczony pięknym kwiatowym i owocowym ogrodem oraz krzewami pachnącego wiosną bzu był cudowną oazą bezpieczeństwa i spokoju. A przecież można powiedzieć, że w czasie ostatniej wojny stał na tzw. beczce prochu, bo tuż za ogrodzeniem usytuowany był niemiecki obóz amunicyjny. Przez cały okres okupacji niemieckiej - w Natalinie dłużej lub krócej mieszkali ludzie, którzy z różnych względów potrzebowali pomocy i wsparcia.

W czasach świetności na terenie ogrodu znajdował się odkryty basen kąpielowy z trampoliną, kort tenisowy oraz boisko do siatkówki. Okoliczna ówczesna młodzież chętnie spotykała się w Natalinie uczestnicząc w sportowych zawodach.

Wspaniałe aleje: lipowa, klonowa i świerkowa oddzielały od siebie w naturalny sposób części ogrodu o różnym przeznaczeniu.

W ostatnich latach przed sprzedażą domu, w Natalinie mieszkały na stałe już tylko trzy osoby: najstarsza córka Stefana i Wandy Geneli – Jadwiga Łużecka z bratem Stefanem oraz  swoją starszą córką Hanną Łukawską.

Dom łącznie z ogrodem został ostatecznie sprzedany pod koniec 1974 roku ówczesnemu Ministerstwu Łączności.

Autorka wspomnień - Krystyna Gieros praprawnuczka Adolfa i Natalii Scholtze, wnuczka Jadwigi Łużeckiej, córka Hanny Łukawskiej mieszkała w Natalinie od urodzenia w 1946 roku do wyprowadzki do Warszawy w 1967 roku.

Od 1992 roku było to miejsce pobytu kilkorga pensjonariuszy, byłych pracowników resortu łączności, którzy mieli za sobą wiele lat pracy przy odbudowie obiektów pocztowo – telekomunikacyjnych. W roku 1983 przyjechali z Białej Piskiej, ośrodka specjalnie przystosowanego do zamieszkania przez seniorów łączności, lecz wymagającego remontu. Natalin przewidziany pierwotnie na inne cele miał być dla emerytów domem tymczasowym.

Dom Emeryta Resortu Łączności prowadzony był na zasadach pensjonatu, przewidziany dla osób samotnych, sprawnych fizycznie i psychicznie. Oczywiście sędziwi pensjonariusze w razie potrzeby byli otoczeni opieką wszystkich mieszkańców i pracowników.

Dziś obiekt jest własnością prywatną i nie jest dostępny do zwiedzania.

 

Krystyna Gieros

Galeria:

Komentarze

Komentarze mogą być dodawane i oglądane tylko przez zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub zarejestruj jeśli jeszcze nie posiadasz konta.

Powrót