Kategoria: Ogólne
1% dla Kubusia
Tak jak w zeszłym roku, tak i w tym zwracamy sięw imieniu rodziców Kubusia do wszystkich znajomych, przyjaciół oraz życzliwych osób, wspierających ich na kubusiowych aukcjach na Allegro, o pomoc dla ich synka. Kubuś ma niecałe 8 lat. Jest dotknięty autyzmem, dlatego też zwracamy się (ja i mój mąż Czarek) o pomoc w walce z tą chorobą.
Prosimy więc o przekazanie 1% podatku.
Kubuś ma swoje subkonto w Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” (wpisanej oczywiście na listę organizacji pożytku publicznego). Wszelkie środki zgromadzone na tym koncie zostaną przeznaczone na leczenie i rehabilitację Kubusia.
Przekazanie 1% podatku na rzecz Kubusia jest bardzo proste i nic nie kosztuje poza wpisaniem w formularzu PIT-rocznym:
-nr KRS fundacji: 0000037904;
-oraz w pozycji „cel szczegółowy 1%”: Skrzecz Jakub Feliks, 4928 dla poszczególnych formularzy odpowiednio:
PIT-36 – poz. 303; PIT-36L – poz. 106; PIT-37 – poz. 124; PIT-38 –poz. 59; PIT-28 – poz. 133 oraz PIT-39 – poz. 52 .
W celu umożliwienia identyfikacji osoby przekazującej 1% prosimy o postawienie „X” w kwadracie w polu znajdującym się obok polu, w którym wpisuje się dane Kuby.
Na dole strony jest załączony APEL w formacie .pdf ze wzorem aktualnego PIT-37, żeby łatwiej było wypełnić PIT. Ten załącznik można też przesłać dalej (do znajomych, rodziny itp.), jeżeli mogłabym prosić oczywiście. Każda złotówka się liczy. Nawet nieduże przelewy mają ogromne znaczenie, siła w ilości osób wrażliwych na potrzeby Kubusia.
Wiele osób zainteresował los naszego synka, dostaliśmy sporo przelewów z tytułu 1% za 2010 (na subkonto Kubusia pieniążki wpłynęły 15-11-2011 r.), za co oczywiście jesteśmy bardzo, bardzo wdzięczni. Autyzm niestety jest schorzeniem, który wymaga parę, może kilkanaście lat leczenia, stąd ciągłe potrzeby finansowe. Leczenie jest bardzo kosztowne. Mimo zmiany edukacji na przedszkole, średnie koszty miesięczne będą nadal wynosić ok. 5 tys. (ciągle mamy nadzieję, że tylko tyle...).
W 2011 roku na leczenie Kubusia wydaliśmy 100 970,75 zł, co daje 8 414,23 zł miesięcznie (wyliczenia kwot są tylko na podstawie pobranych faktur, a ponosimy także inne wydatki...) Nadal walczymy z bakteriami w jelitach - dysbioza przewodu pokarmowego (tzw. złe bakterie w organizmie), która ma wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego (od razu pojawiają się tzw. niepożądane zachowania), licznymi, silnymi wirusami (i nie mam na myśli wirusów przeziębieniowych), które zrobiły spustoszenie w organiźmie Kubusia, ciągle pracujemy nad regeneracja wątroby Kubusia (ma liczne złogi w wątrobie - taki stan przed marskością, choć po 1,5 roku jej leczenia wyniki się poprawiły!). Z tego też powodu nawarstwiły nam się badania w Stanach Zjednoczonych oraz drogie lekarstwa. Ze względu na ciągłe utrzymywanie się metali ciężkich w organizmie na 2012 planujemy (jak stan Kubusia pozwoli) odtruwanie organizmu. Rok 2011 był też rokiem nawrotu i nasilenia alergii - szczególnie wziewnych. Niestety mają one szczególnie negatywny wpływ na rozwój Kubusia. Pylenie brzozy i traw "wyłączyło" nam Kubusia na prawie 4 miesiące. To strasznie długi okres. Trochę tego się nawarstwiło…
Mamy też wspaniałe informacje! Co prawda nie możemy powiedzieć, że Kubuś w końcu mówi, ale używa już parę słów na co dzień, umie liczyć (choć nadal po swojemu), bardzo dużo powtarza (choć nie zawsze wyraźnie), a przede wszystkim ma potrzebę mówienia i bardzo się do tego przykłada. Każdego dnia uczęszcza na terapię i ciężko pracuje. Nawet nam czasami jest ciężko sobie wyobrazić, jak wiele wysiłku musi włożyć w czynności, które dzieciom neurotypowym przychodzą naturalnie...
A z nowości, chętnie wszedł w naśladowanie gestów do komunikacji. To co prawda początek, ale potwierdza tezę, że dzieci widzą świat obrazami i obrazy pomagają im w życiu, życiu bez strachu przed niewiadomym...
To wszystko jest takie trudne… Najgorsze jest codzienne zmęczenie i codzienne porażki… Czasami brak sił na ciągłe powtarzanie, na upór i konsekwencję. Zamiast kroku do przodu – cofamy się. Trudno znaleźć złoty środek. Są jednak także cudowne chwile! Gdy pojawiają się postępy, gdy Kubuś zaskoczy nas jakąś nową umiejętnością, gdy się uśmiecha, gdy się przytula i daje buziaka, gdy widzimy, że rozumie nasze polecenia... Cieszymy się z rzeczy, które dla rodzica zdrowego dziecka mogą wydawać się dziwne. Warto walczyć o jego zdrowie, stąd moje maile i nowe pomysły. Kubulek ma nadal szanse funkcjonować prawie normalnie w dorosłym życiu.
Zachęcam do zapoznania się (np. na stronie Kubusia) z tym chorzeniem, z jego objawami. Statystyki z przed 2 lat w Stanach Zjednoczonych mówią już, że na 80 dzieci jest jedno dziecko autystyczne. W Polsce mówi się o 1 dziecku na 150. To przerażające wyniki! Podobno co roku przybywa 10-17% dzieci z autyzmem... Z roku na rok jest coraz gorzej. Autyzm jak alergie, stał się chorobą cywilizacyjną, więc zachęcam wszystkich do profilaktyki. Wiedza nikomu jeszcze nie zaszkodziła, a można uchronić jakieś dziecko przed rozwojem autyzmu (może sąsiadki) albo zacząć wcześniejsze leczenie. Czas jest największym wrogiem autyzmu.
Na kubusiowych aukcjach na Allegro (nasz nick: skrzypcia13 lub można znaleźć aukcje wpisując w wyszukiwarce: charytatywna kubuś autyzm) znajduje się wiele informacji i ciekawostek o autyźmie (w aukcjach informacje te są w kolorze różowym, tzw. sekcja "czy wiesz, że...").
Aktualne informacje o Kubusiu, jego zdjęcia, postępy oraz informacje na temat przekazania 1% podatku można oczywiście znaleźć na stronie Kubusia: www.kuba.skrzecz.pl.
Jeśli nie możecie nam pomóc w ten sposób, a macie jakiś pomysł w temacie lub możecie przekazać naszą prośbę do swoich znajomych (ze swoim krótkim komentarzem), rodziny itp. to będę wdzięczna. Każda pomoc się przyda. Z góry bardzo dziękuję.
Ania "Skrzypcia" i Czarek Skrzecz "Czesiu"














Komentarze
Komentarze mogą być dodawane i oglądane tylko przez zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub zarejestruj jeśli jeszcze nie posiadasz konta.