Wydarzenia kulturalne
Wydarzenia kulturalne

Kategoria: Wydarzenia kulturalne

2012.05.08 

Nadanie imienia sali prób chóru zespołu „Mazowsze” - Stanisława Jopka – Pierwszego Furmana Rzeczypospolitej.

Uroczystość nadania imienia legendy Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” im. Tadeusza Sygietyńskiego odbędzie się w MATECZNIKU MAZOWSZE w Otrębusach koło Warszawy, 8 maja o godzinie 18:30. Nowa siedziba zespołu sal prób ma kilka, lecz tej jedynej, w której szlifuje repertuar chór, zostanie nadane imię. I choć pomysł zrodził się kilka lat temu, tuż po śmierci Stanisława Jopka w 2006 roku, dopiero obecna dyrekcja „Mazowsza” wciela go w życie.

Po głównej uroczystości odbędzie się koncert „Stanisław Jopek in memoriam”, w którym usłyszeć będzie można m.in. piosenki z repertuaru solisty. Wśród zaproszonych gości nie zabraknie rodziny i przyjaciół Stanisława Jopka oraz kilku pokoleń artystów zespołu, którzy razem z legendarnym solistą i „Mazowszem” zdobywali uznanie na światowych scenach. Patronat honorowy nad tym wydarzeniem objął Marszałek Województwa Mazowieckiego Pan Adam Struzik.

Program uroczystości:

18:00 - spotkanie pokoleń w Mateczniku Mazowsze w Otrębusach ul. Świerkowa 2

18:30 - uroczystość nadania imienia Stanisława Jopka sali prób chóru - ekspozycja pamiątek udostępnionych przez Marię Jopek (żonę artysty)

19:00 - koncert „Stanisław Jopek in memoriam” w wykonaniu Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” im. Tadeusza Sygietyńskiego

 

Stanisław Jopek – pierwszy solista,  legenda i sława „Mazowsza”

Lwowianin o zawadiackim spojrzeniu. Od urodzenia (10 października 1935) lubił śpiewać. Przejawiał wszechstronne zdolności. Gdy rodzice przenieśli się do Kościerzyc na Dolnym Śląsku, gdzie prowadzili sklep, bystry Staszek rozpoczął równolegle naukę w dwóch szkołach, w Brzegu nad Odrą – handlowej i muzycznej. W tej pierwszej z powodu rodzinnej smykałki, w drugiej zaś z powodu nietuzinkowego, mocnego i szlachetnego głosu.

W Szkole Muzycznej został natychmiast dostrzeżony przez dyrektorkę, prof. Jadwigę Kryńską, która, widząc samorodny, nieprzeciętny talent osobiście zajęła się indywidualną edukacją wokalną uzdolnionego ucznia. To ona pokierowała losem Staszka. Nakłoniła go, aby spróbował sił w profesjonalnym, reprezentacyjnym Zespole Pieśni i Tańca „Skolimów”.

W 1952r. został wybrany spośród kilku tysięcy kandydatów. W „Skolimowie” zdobył szlif wokalny pod okiem najwybitniejszych profesorów i fachowców: prof. Jerzego Sergiusza Adamczewskiego, prof. Jana Trybusa, prof. Feliksa Rudomskiego, prof. Zofii Bregy i innych. To początek kariery Staszka. Już wkrótce dostał angaż śpiewaka – solisty. Zachwycał temperamentem i porywającą barwą głosu. Wiadomość o jego sukcesach dotarła też do Karolina. W tym samym czasie trwały poszukiwania talentów do Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Mira Zimińska-Sygietyńska i Tadeusz Sygietyński urzeczeni jego talentem, który odkryli, oglądając występ zespołu „Skolimów”, wysłali po Staszka oficjalną delegację. Nie zastanawiał się długo.

W 1956r. rozpoczął pracę artystyczną w „Mazowszu” (już wtedy im.Tadeusza Sygietyńskiego) jako śpiewak – solista (tenor). Od tamtej pory towarzyszył zespołowi na każdym koncercie.

Marzenia Stanisława Jopka spełniły się. Sukcesywnie zdobywał to, co dla artysty-śpiewaka jest najcenniejsze: uznanie i miłość publiczności oraz największe sceny świata. Jego występy nieprzerwanie budziły podziw i entuzjazm na koncertach w kraju i za granicą. Śpiewał w 36. językach, między innymi w tych egzotycznie brzmiących, jak: chiński, japoński, fiński czy arabski. Były to przeważnie najpopularniejsze piosenki ludowe danego kraju, ale także najpopularniejsze arie i pieśni operowe. Bariera językowa w konfrontacji z talentem Stanisława Jopka odchodziła na plan dalszy. Nawet rdzennie polskie pieśni przyjmowane były z uznaniem.

Jego głos rozpoznawalny jest w każdym polskim domu. Zasłynął nie tylko z ludowych piosenek „Mazowsza”, ale też z pieśni Chopina, Moniuszki i może najważniejszych – z polskich kolęd.

Zachwycał kunsztem i doskonałą formą podczas koncertów z „Mazowszem”. Jednak sekretem Stanisława Jopka było coś innego - interpretacja. Jego szlagier - „Furman” był ciągle tą samą piosenką, w tym samym klimacie, z której tylko on potrafił wydobyć ponadczasowe mądrości polskiego ludu. Przez nią też otrzymał żartobliwy tytuł – Pierwszego Furmana Rzeczypospolitej. To ona niezmiennie wywoływała spontaniczne reakcje publiczności i skandowanie o bisy.

Stanisław Jopek mówił o sobie, że jest szczęściarzem, a „Mazowsze” jest najlepszą akademią muzyczną i szkołą życia. Tu spotkał dwie kobiety, które miały największy wpływ na jego życie.

Pierwszą – najważniejszą i najwspanialszą - Marię Stankiewicz, która została jego żoną. Drugą – Mirę Zimińską-Sygietyńską, kobietę o żelaznym charakterze, która nauczyła go pokory do muzyki i sztuki.

Talent po Stanisławie Jopku odziedziczyły obie córki. Patrycja jest wybitną skrzypaczką, Anna Maria znaną i uwielbianą piosenkarką jazzową.

Pogrzeb Wielkiego Artysty-Śpiewaka odbył się 7.sierpnia 2006 roku, w Kościele Św.Karola Boromeusza, na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie (Kwatera Miasta, A 30, tuje-3, w Alei Zasłużonych – „Alei Profesorskiej”) .

 

Stanisław Jopek za wybitne zasługi i rozsławianie narodowej kultury w kraju i za granicą uhonorowany został licznymi odznaczeniami i wyróżnieniami. Najważniejsze z nich to:

  • Złoty Krzyż Zasługi (1960);
  • Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1975);
  • Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (1982);
  • Tytuł „Wybitnego Śpiewaka Ludowego” nadany przez ZASP (1998);
  • Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (2000);
  • Statuetka „Prometeusz” (2004)
  • Złoty medal „Zasłużony Kulturze – Gloria Artist”, nadany pośmiertnie artyście przez Ministra Kultury.

Komentarze

Komentarze mogą być dodawane i oglądane tylko przez zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub zarejestruj jeśli jeszcze nie posiadasz konta.

Powrót